Palaczy cygar i fajki spotyka sie dzis stosunkowo rzadko. Wszechobecne papierosy, z ktorymi probuja walczyc rozne frakcje i neofici, wyparly z codziennosci szlachetniejsze odmiany tytoniu. Dzis mezczyzna z cygarem intryguje i wywoluje w otoczeniu blizej niesprecyzowane odczucie bytowania z kims, kto posiadl jakas tajemnice. Kobietom na ogol podobaja sie panowie z cygarami, ale juz u mezczyzn, palaczy papierosow, wywoluja negatywna reakcje polaczona ze stwierdzeniem, ze cygara smierdza. Moze to malostkowosc, a moze tylko zawisc, ze nie stac ich na ow luksus.
Symbol luksusu i wladzy
Cygaro pelne namietnosci
Otaczaja nas przerozne przedmioty codziennego uzytku. Kazdego dnia siegamy po talerze, lyzeczki, widelce, olowki, komputery i samochody. Rano zerkamy do lustra, pijemy pospiesznie kawe, spieszymy sie. Sa jednak rzeczy, ktore nas charakteryzuja, pokazujac nasza odmiennosc. Czesc z nich, to ubranie, zachowanie, wiedza, kultura i osobiste predyspozycje. Inne, to przyzwyczajenia i naturalna odmiennosc. Pozostaje tez sfera, ktora tworzymy sami i ktora ksztaltujemy, tworzac wlasny wizerunek nie na uzytek innych, a dla nas samych.
Czescia tej sfery jest palenie cygar. W obecnych czasach, gdy trwa nagonka na palaczy, cygaro stalo sie luksusem. Nie finansowym, a stylu bycia, ktory wyroznia palacego w otoczeniu. Nonszalancja, poblazliwym traktowaniem rzeczywistosci, indywidualnym podejsciem do wielu spraw i nie zgadzania sie z ogolnie przyjetymi tezami, a takze twardym, choc na pierwszy rzut oka niewidocznym, charakterem.
Mowiac o cygarach nie sposob pominac nie tak odleglego w czasie okresu, kiedy na polskim rynku jedynymi do przyjecia byly wyroby sprowadzane z NRD. O tych polskich nawet nie wspominam, jako ze bardziej przypominaly uryne, niz wynalazek sluzacy przyjemnosci.
W tamtym tez okresie urodzila sie opinia, ze zapach cygar nie jest mily dla otoczenia. NRD-owskie cigarillos i cygaretki wprawdzie byly o niebo lepsze niz nieliczne polskie, to i tak ich oferta byla ograniczona, a jakosc nie najlepsza. Cygara zamiast zewnetrznej warstwy, tzw. pokrywy ze specjalnego liscia, ktora decyduje o jakosci, owiniete byly w brazowa papierowa bibulke. Podobnie bylo z wnetrzem czyli owijka i wkladka, ktorych jakosc budzila wiele zastrzezen. Spalajac sie pozostawialy niemily dla otoczenia zapach, trudny do wywietrzenia tak z ubran i pomieszczen. Tylko te najlepsze i najdrozsze cygara dostepne we Wschodnich Niemczech, sprowadzane prosto z Kuby, byly tym, o czym kazdy palacz cygar marzyl. Nie kazdego jednak bylo stac na wydatek rzedu kilkudziesieciu owczesnych marek, a i nie w kazdej trafice byly dostepne.