Slaba jakosc enerdowskich cygar wynikala nie tyle z jakosci tytoniu, bo Niemcom udawalo sie uprawiac calkiem niezle gatunki, ale ze sposobu ich produkcji.
Tyton poddawany byl sztucznej fermentacji tytoniu, tak zwanej rurowej. Byla to, w przeciwienstwie do naturalnej, fermentacja szybka, wymuszona, trwajaca okolo jednej godziny. Polegala na przepuszczanie tasmy z tytoniem przez trzy strefy - goracego powietrza, nastepnie zimnego, namaczania i kondycjonowania.
Dla porownania - podczas fermentacji naturalnej, ktorej poddawane sa tytonie przeznaczone na dobre cygara, liscie tytoniowe traca niepozadane skladniki, a sam proces trwa bardzo dlugo. Zredukowaniu ulega m.in. cukier, zmniejszona zostaje zawartosc nikotyny, a kolor lisci ulega wyrownaniu. Wydobywany jest za to charakterystyczny dla cygar aromat i zapach.
Cygara, podobnie jak fajki, znane juz byly w starozytnosci. Dla czasow nowozytnych odkryl je Kolumb, kiedy jego karawela zarzucila kotwice na wodach wysp Bahama tuz obok dzisiejszego San Salvador. W dzienniku zanotowal:
- Mezczyzni i kobiety mieli w dloniach maly zarzacy sie ognik, ktory pieknie pachnial ziolami. Byly to wysuszone liscie pewnej rosliny, zawiniete w jeden suchy lisc. Calosc wygladala jak trabka, niczym zabawka. Na jednym koncu zarzyl sie ogien, z drugiego konca tubylcy wciagali w siebie dym i wydawalo sie, ze czerpia z tego wielka przyjemnosc. Te owinieta lisciem rolke nazywali tabago.
Nazwa dzisiejsza cygar pochodzi jednak nie z Bahama, a od Majow, ktorzy zawiniete liscie, sluzace do palenia, nazywali ciquar. Dymowi tytoniowemu przypisywali magiczne wlasciwosci. Kaplani kontaktujacy sie z duchami, zapalali najpierw cygaro, a dopiero pozniej, wprowadzeni w trans, wykonywali swoja powinnosc.